Cykl „After”, który rozpoczyna właśnie „Płomień pod moją skórą”, można nazwać erotycznym przewodnikiem dla nastolatek. Na pewno zdobędzie uznanie fanek twórczości E.L. James.

Tessa to ułożona, bardzo grzeczna dziewczyna. Pochodzi z dobrego domu, marzy o pracy w wydawnictwie. Jest niedoświadczona pod bardzo wieloma względami. Jej chłopak – Noah jest równie grzeczny, a do tego bardzo opiekuńczy. Życie dziewczyny zmienia się zupełnie, kiedy spotyka Hardina. To prawdziwy chuligan, student z bogatej rodziny, lubiący seks i dobrą zabawę. Jest ponadto wybuchowy, skłonny do przemocy. Rozum mówi, że taka para nie ma prawa bytu, że z tego może powstać jedynie toksyczny związek. Książki erotyczne rządzą się jednak innymi prawami. Między Tessą a Hardinem iskrzy od samego początku. Chłopak rozpala w tak ułożonej dziewczyny namiętność, o której nie miała nawet pojęcia. Hardin to jednak chłopak o złożonej osobowości. Kryje się w nim jakaś tajemnica, problem natury psychicznej, którego źródeł należy szukać w trudnym dzieciństwie. Scenariusz powieści tak naprawdę bardzo przypomina „50 twarzy Greya”.

Tessa i Hardin uprawiają bardzo dużo seksu. Sceny erotyczne znajdują się w praktycznie każdym rozdziale, a jest ich 96.

Historia jest raczej mało oryginalna, nie wnosi nic nowego do literatury. Nastolatki mogą być nią zachwycone, dla dojrzałych kobiet powieść ta będzie mało ciekawa. Warto jednak przyznać, że styl pisania Anny Todd o wiele przewyższa wątpliwe talenty literackie najpoczytniejszych autorek literatury erotycznej dla młodzieży. Daje to duże nadzieje na lepsze, bardziej ambitne książki.