„Atlas Chmur” to jedna z tych książek, które obowiązkowo należy przeczytać. Pasażerowie statku z utęsknieniem wypatrują końca podróży przez Pacyfik. Akcja toczy się w 1850 roku. Na pokładzie statku znajdują się:

  • wydziedziczony kompozytor, usiłujący oszustwem zarobić na chleb w Belgii w czasach międzywojennych
  • dziennikarka-idealistka w Kalifornii rządzonej przez gubernatora Reagana,
  • wydawca książek, uciekający przed gangsterami,
  • Zachariasz, chłopak z wysp Pacyfiku, który przygląda się, jak dogasa światło nauki i cywilizacji.

 

Wszyscy oni są narratorami powieści. Słyszą oni swoje echo poprzez różne dzieje. Odmieni to ich los. W tej powieści zostały zniesione wszystkie granice języka, gatunków literackich oraz czasu. Wszystko to zostało poświęcone, żeby skupić się na tym, jak człowiek w bezwzględny sposób dąży do władzy. I w jak niebezpiecznym kierunku podąża. W pogoni za władzą jest w stanie zrobić niemal wszystko David Mitchell zastanawia się nad tym zagadnieniem i wprowadza czytelnika w świat zadumy.

 

Każda z sześciu opowieści, jakie znajdują się w tej książce różni się pod względem narracyjnym, co jest mocą tej powieści. Jest ona różnorodna. Nie sposób się nudzić podczas jej czytania. Choć prezentowane przez autora treści są dość oczywiste, nadal jest to pozycja bardzo ciekawa. W końcu to co ponadczasowe nigdy się nie nudzi. W książce tej każdy znajdzie cos dla siebie ze względu na mnogość zaprezentowanych gatunków. Styl i język jest dostosowany do potrzeb wielu gustów i guścików.