Black Ice” to wciągający thriller romantyczny dla młodzieży. Książka porywa od pierwszych stron.


Britt Pheiffer jest doświadczoną fanką survivalu. Postanawia wraz z przyjaciółką Korbie i jej chłopakiem udać się na wyprawę w masyw górski Toten. Po przybyciu na miejsce ich plany biorą jednak w łeb. Okazuje się – i to nie pierwszy raz – że natura sama dyktuje warunki i decyduje praktycznie o wszystkim. Dla Britt wyprawa ta miała być nie tylko przyjemnością, ale także szansą na zbliżenie się do swojego byłego chłopaka, a jednocześnie brata przyjaciółki, Calvina. Britt i Korbie trafiają na bardzo złe warunki pogodowe. Są zmuszone do porzucenia samochodu i szukania pomocy. Trafiają na pozornie ciepły kąt, a w nim dwóch bardzo przystojnych mężczyzn. Okazuje się jednak, że ich chęć pomocy była udawana. Schronienie okazuje się więzieniem, a nieznajomi oprawcami. Nastolatki stają się zakładnikami. Ich przerażenie jest jeszcze większe, gdy dowiadują się o seryjnym mordercy krążącym w górach.


„Black Ice” to książka w bardzo mrocznym klimacie. Izolacja w mroźnych górach, śnieg, zamknięcie, oprawcy i ich ofiary, tajemnicze zbrodnie, krew – to wszystko razem tworzy mroczną, chłodną i bardzo ciekawą atmosferę. Tło stworzone przez autorkę wydaje się wprost idealne dla mrożącej krew w żyłach zbrodni.


Powieść „Black Ice” jest bardzo dojrzała jak na książkę dla młodzieży. Porusza wątek miłosny, ale obok tego autorka pokazuje, że stać ją na o wiele głębsze refleksje. Pojawia się wątek pierwszej miłości i syndromu sztokholmskiego. Wydaje się oczywiste, że to pierwsze uczucie będzie prawdziwe. Historia opowiedziana w powieści może jednak niejednokrotnie zaskoczyć.


Becca Fitzpatrick tą powieścią pokazała swój ogromny rozwój. Potrafi stworzyć nie tylko banalną powieść dla młodzieży, ale i pełną mrocznych zagadek historię.