„Utracona część Katarzyny Blum” jest formą protestu Bolla Heinricha przeciw ogólnokrajowej nagonce na anarchistów. Tytułowa bohaterka książki, Katarzyna Blum kompletnie nie interesuje się polityką. Jest przeciętną kobietą, która wiedzie banalne, spokojne życie. W skutek niefortunnych zdarzeń zostaje wplątana w kryminalno-polityczno-medialną awanturę. Upokarzana przez policję, zaszczuta przez media, bezbronna i opuszczona, w akcie desperacji sięga po przemoc.

 

Narrator staje się w książce pewnego rodzaju sprawozdawcą. Jest maksymalnie obiektywny i nakierowany na zrozumienie tego, co dzieje się wokół niego. Jest w stanie wyjaśnić odbiorcy dokładnie to, co działo się w minionym okresie.

 

Książka może być na początku bardzo trudna w odbiorze. To wszystko za sprawą skomplikowanej konstrukcji zdań, które niejednokrotnie trzeba będzie przeczytać po kilka razy, aby możliwe było ich właściwe zrozumienie. Warto jednak poświecić trochę czasu, aby wgłębić się w przedstawioną historię. Po kilku pierwszych stronach można już złapać właściwy rytm i przenieść się w świat stworzony przez Heinricha.

 

Powieść, przez niektórych odbierana była, jako forma usprawiedliwienia terroryzmu. Dziś rzadko kto posunąłby się do wyciagnięcia takich wniosków. Obecnie, powieść uważana jest za błyskotliwy pamflet na mass media. Stała się głosem w dyskusji o przyszłości demokracji i obowiązującego ładu społecznego. Książka błyskawicznie stała się bestsellerem. Sfilmowana przez Volkera Schlöndorffa i Margarethe von Trottę, zyskała światową popularność.