Akcja reportaży znajdujących się w książce „Busz po polsku” rozgrywa się w latach 50. i 60, na prowincji w Olecku, w Puszczy Białowieskiej, nad Narwią, w okolicach Brodnicy, pod Mławą, we wsi Grunwald, w Pratkach koło Ełku, krótko mówiąc – gdzie diabeł mówi dobranoc. Ich bohaterami są: dwie Niemki uciekające z domu starców w Szczytnie, flisak, stróż nocny, małorolny chłop klepiący biedę, robotnicy sezonowi, wyrzuceni ze studiów, którzy nie chcą wracać z Warszawy do swoich rodzinnych miasteczek i wsi, ludzie bez stałego adresu, inżynier, nauczyciel historii, student SGPiS nazwiskiem Piątkowski, który jest rekordzistą świata w rzucie dyskiem, młodzi mężczyźni odbywający służbę wojskową. Bogatość postaci, jakie prezentuje Kapuściński jest bardzo duża. Dzięki temu, czytelnik może znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

 

Reportaże Kapuścińskiego jak zwykle są niezwykłe. Choć sposób opisywania zdarzeń jest z pozoru zwykły, czyta się to znakomicie. Reportaże na długo zostają w pamięci. Taka literatura jest zdecydowanie warta uwagi. Szczególnie, że Kapuściński jest wielkim mistrzem reportażu, jednym z największych. Każdy powinien choć część jego reportaży przeczytać, ponieważ są one niezwykłe i jedyne w swoim rodzaju. Widać w nim ogromną pasje autora oraz to, że jest ciekawy ludzi. Potrafi ich słuchać, a oni są skorzy do tego, aby opowiadać mu największe tajemnice ze swojego życia, bez żadnego skrępowania. Umie podejść rozmówcę w taki sposób, aby był mu w stanie wyjawić wszystko, nawet to, czego nie chciał powiedzieć.