„Hańba” to książka z gatunku dla ludzi inteligentnych i pragnących czytać takie właśnie publikacje. Głównym bohaterem książki jest David Lurie, tak zwany „szczurzy facet”. Jest wykładowcą oraz ojcem. Jednocześnie jest także koneserem kobiecego piękna i ich wdzięków. Fascynuje go poezja romantyczna. W swoim życiu częściej jednak doświadcza nudy niż miłości. Dwukrotnie rozwiedziony pięćdziesięcioletni profesor literatury na uniwersytecie w Kapsztadzie świadomie burzy swój święty spokój. Chce diametralnie zmienić swoje życie. W świecie pełnym pokus, postawiania ulec wdziękom młodej studentki, którą bezkarnie uwodzi. Oczywiście za jej zgodzą. Niewinna, nie świadoma niczego, poddaje się urokowi doświadczonego profesora. Cechą charakterystyczną Davida jest to, że zarówno, jak jego kręgosłup moralny jest „krzywy”, tak samo „krzywo” myśli i się tłumaczy. Nawet sam przez sobą.

 

Książka ta pokazuje, jak świat może być wypaczony. Można zobaczyć i przekonać się, czego należy unikać w życiu, i jak się nie tłumaczyć. Może być przestrogą dla osób, które prowadzą niezbyt moralne życie. Jest to na pewno niezbyt przyjemna książka pod względem opowiadanej historii. Pozostawia w czytelniku pewnego rodzaju niesmak. Ale niesmak ten może być mobilizujący do zmiany pewnych zachowań i naprostowania swojego kręgosłupa moralnego. Na pewno, każdy kto sięgnie po tę książkę, będzie pod wrażeniem tego, co tam przeczyta. Na pewno, nie będzie można nudzić się, tak jak David. Książka jest wciągająca. Z każdą kolejną stroną zagłębiamy się coraz bardziej w świat niereformowalnego profesora.