Brian Jackson wierzy w to, że uczestnictwo w turnieju wiedzy pomoże mu zdobyć serce uniwersyteckiej piękności Alice Harbinson. Plan mógłby się powieść, gdyby nie jego wrodzone szczęście do pecha.

Najpierw feralne eliminacje, potem niefortunnie ulokowane uczucia i wreszcie finałowa kompromitacja. Brian przekonał się na własnej skórze, że wiedza nie ma nic wspólnego z mądrością, zauroczenie z miłością, a dobry początek wcale nie musi oznaczać szczęśliwego zakończenia.

W książce tej dużą sympatią można obdarzyć drugoplanowych bohaterów. Tone – kompletny wariat, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Spencer – facet znacznie inteligentniejszy od głównego bohatera, ma dobre serce, jest bardzo lojalny. Rebecca – twarda dziewczyna zaangażowana w polityczne i społeczne happeningi.

Historia nie jest specjalnie skomplikowana, ale to właśnie w tym tkwi jej urok. W ciekawy sposób pokazuje początki akademickiego życia, jak i miłości. Choć książka jest łatwa w odbiorze, nie jest przewidywalna. Dzięki temu, czyta się ją z bardzo dużą przyjemnością. Po zakończeniu książki, czytelnik nadal może zastanawiać się, jak potoczyła się ta historia, co jest bardzo interesujące. Każdy może na własny sposób zrozumieć zakończenie. Prosta i przyjemna książka, na pewno przypadnie do gustu każdemu, nawet najbardziej wymagającemu czytelnikowi. Czasem warto sięgnąć po takie lekkie pozycje, aby rozerwać się i uzyskać przyjemność z czytania. W tym przypadku mamy to gwarantowane. Zdecydowanie warto postawić na taką lekturę, szczególnie w pochmurny wieczór.