Dotyk” Jus Accardo to lekka i bardzo wciągająca książka z gatunku młodzieżowego fantasy.

Deznee Cross to zbuntowana, szukająca mocnych wrażeń siedemnastolatka. Wciąż ponadto szuka sposobów na zdenerwowanie i wyprowadzenie z równowagi swojego ojca – właściciela dużej, dobrze prosperującej firmy. Pewnej nocy poznaje tajemniczego, bardzo przystojnego i nieco dziwacznego Kale’a. Aby zagrać ojcu na nosie, zabiera chłopaka do domu.

Tymczasem okazuje się, że Kale nie jest zwyczajnym chłopakiem. W noc, kiedy spotkał bohaterkę, uciekł z tajemniczej organizacji, w której był siłą przetrzymywany. Firma ta pod przykrywką jakiejś zupełnie normalnej i legalnej działalności wykorzystywała ludzi o specjalnych umiejętnościach, które mogły posłużyć jako broń. Również Kale został obdarzony wyjątkowym i równie niebezpiecznym darem – jego dotyk zabija.

Powoli prawda o firmie ojca Deznee wychodzi na jaw. Dziewczyna postanawia uciec z nowo poznanym chłopakiem.

Dotyk” to książka napisana językiem bardzo prostym i lekkim. Nie wymaga sięgania po słownik. Wciąga. Czyta się ją bardzo przyjemnie. Autorka bardzo dobrze wykreowała i przedstawiła główne postaci. Ani Deznee, ani Kale nie są mdli czy nudni. Dziewczyna twardo stąpa po ziemi, jest twarda, harda, odważna. Taka prawdziwa. Kale z kolei to taki sympatyczny dziwak o nieco dziecinnym usposobieniu, które kontrastuje z jego bardzo męskim wyglądem.

Akcja toczy się szybko, zakończenie jest jasne. W zasadzie nie można nic książce zarzucić. Trudno jednak wysnuć jakieś poważniejsze wnioski z tej powieści. Brak tu morału, jakiejś nauki. W zasadzie jest to szybko opowiedziana historia na jeden wieczór.