„Etiopia. Ale Czat!” to subiektywny przewodnik Martyny Wojciechowskim po Etiopii. Kraj ten zrobił na podróżniczce bardzo duże wrażenie. Przedstawia to w sposób bardzo wartki i zabawny.

Opisuje liczne perypetie, jakie spotkały ją na Czarnym Lądzie. Przeplatane są one wieloma praktycznymi poradami i informacjami, które przydadzą się każdemu, kto wybiera się w ten właśnie region. Poznajemy jej spostrzeżenia na temat realiów panujących w Afryce. Poznajemy życie mieszkańców i bogatą historię tego kraju. Jest to książka, którą powinien przeczytać każdy, kto nie wie co to jest misłak, yndżera i tedż.

Książkę tę warto przeczytać także ze względu na zawarte w niej przepiękne zdjęcia pokazujące dziki klimat Afryki. Jest to świetna pozycja dla osób, które przygotowują się do wyprawy do Etiopii. Martyna Wojciechowska pokazuje czytelnikowi jak Etiopia jest różnorodna. Jest jednocześnie zielona i dotknięta suszą, radosna i pełna biedy, pija się tu Coca-Colę i tedż. Kościoły są natomiast budowane pod ziemią, a samoloty nigdy nie latają o czasie. Busy odjeżdżają, gdy uzbiera się odpowiednia ilość osób. Jest to całkiem inny świat, zupełnie nam odległy. Mieszkają tam dzikie plemiona, takie jak Hamerowie, Konso, Bodi i wielu innych. Poznajemy je dzięki relacji Martyny Wojciechowskiej.

Dzięki podróżniczce można będzie na nowo odkryć Etiopie i dowiedzieć się o niej rzeczy, o których wcześniej się nie wiedziało i z których nie zdawaliśmy sobie sprawy. Czyta się tę pozycję z wypiekami na twarzy. Każda strona jest ciekawsza od poprzedniej.