„Wielki Gatsby” to najsłynniejsza powieść F. Scotta Fitzgeralda. Została uznana za najpełniejszy obraz straconego pokolenia, które dorastało w czasach pierwszej wojny światowej. Główny bohater, Jayowi Gatsby’emu to osoba, której romantyczna miłość, przyjaźń, amerykański sen o szczęściu i sukcesie dostępnym dla każdego przynosi tragiczne rozczarowanie. Miłość została zniszczona przez pieniądze, przyjaźń okazała się pustym słowem, a sukces finansowy nie wprowadził go tak naprawdę do lepszych sfer i nie spowodował, że coś z jego życiu tak naprawdę się zmieniło.
Jay Gatsby w latach 20. w Nowym Yorku błyszczał, jak diament. Był prawdziwym królem życia. Urządza wielkie przyjęcia w swoim niebanalnym domu, w którym panuje przepych. Sam pan domu ma jednak wiele tajemnic, które jednak postanawia opowiedzieć, Nickowi, narratorowi powieści. Można jednak jedynie przypuszczać, czy jest ona prawdziwa, czy jest jedynie wytworem wyobraźni bogacza. Błyszcząca historia, iskrzący szampan i zniewalający jazz wydają się być jedynie senną marą, która skrywa za sobą tajemnicę, bolesną tajemnicę, która niewątpliwie dotyczy Gatsby’ego.

 

Książka ta pokazuje bardzo dosadzie, że pieniądze nie dają w życiu szczęścia. To proste przesłanie, rozpatrywane jest na wielu płaszczyznach. I właśnie w tym tkwi mistrzostwo tej prozy. Na prostym temacie, który jest jednak rozpatrywany na wielu polach. Uniwersalne przesłania pozwalają na popatrzenie na sukces zupełnie z innej perspektywy. Zresztą, nie tylko na sukces, ale również na przyjaźń, miłość i pieniądze.