Flirt roku” to lekka, bardzo zabawna książka. Spodoba się i nastolatkom, i osobom w starszym wieku.

Główną bohaterką książki jest Tia. Dziewczyna żyje pełnią życia. Chce się bawić, chodzić na imprezy i oczywiście flirtować. Lubić się napić, zapalić skręta. Lubi też chłopaków. Jest lekkoduchem, ale ma jednak kilka zasad. Tia przede wszystkim nie chodzi na randki, nie spotyka się z nikim na stałe. Dziewczyna jasno stawia sprawę: flirt chętnie, ale żadnego zakochiwania się. Mimo że pozornie prosta i płytka, to szybko zyskuje sympatię czytelnika. Na drodze dziewczyny staje Will, który jest jej zupełnym przeciwieństwem. To chłopak nieśmiały, bardzo cichy, do tego gentleman o nienagannych manierach. Niespodziewanie tę dwójkę połączy uczucie, które teoretycznie nie powinno mieć miejsca. Czy przetrwa?


„Flirt roku” jest książką bardzo prostą i przyjemną w odbiorze. Sympatię zyskuje w bardzo krótkim czasie dwójka bohaterów. Ciekawa jest na pewno zamiana ról. Tutaj to chłopak jest tą „szarą myszką”. To on jest nieśmiały i zakochany. Dziewczyna jest w tym przypadku górą. Jest pewna siebie. Może mieć właściwie każdego. W większości książek dla młodzieży jest odwrotnie, dlatego właśnie ta jest znacznie ciekawsza od nich.

Książka napisana jest lekkim językiem. Czyta się ją szybko. Będzie idealnym rozwiązaniem na wolne popołudnie bądź wieczór – taka przyjemna odskocznia od życia codziennego. Choć bohaterami są nastolatkowie, to opowieść spodoba się nie tylko ich rówieśnikom, ale także nieco starszym osobom.