„Gdy była porządną dziewczyną” to dramat psychologiczny na tle społeczno-obyczajowym opowiadający losy amerykańskiego drobnomieszczańskiego społeczeństwa, które żyje w zakłamaniu i niezłośliwości. Życie Lucy Nelson została naznaczone piętnem trudnego dzieciństwa oraz małżeństwem z nieodpowiednim człowiekiem. Jej małżonek był człowiekiem słabym i biernym, który nie był w stanie wziąć losu we własne ręce. Wyszła za niego jako młoda dziewczyna. W pewnym momencie, pojawia się w niej bunt. Chce zmienić swoje życie. Chce walczyć z zakłamaniem otaczającego ją świata. Chce, aby jej życie było inne.

 

Lucy wchodząc w dorosłe życie nie chce żyć, tak jak jej rodzice. Chce, aby jej życie pozbawione było zakłamania i było pełne odwagi. Książka wciąga i nie można się od niej oderwać. Pod pretekstem fabuły, autor snuje refleksje na temat istoty małżeństwa i poszukiwania sprawiedliwości. Roth stara się pokazać prawdziwe życie, bez kolorowania. Jest ono czasem brutalne, ale jednak prawdziwe. Życie, jakie wiodą mieszkańcy amerykańskiej społeczności jest pełne zwątpienia i zakłamania. Od tego właśnie Lucy chce uciec.

 

Jest to na pewno książka pełna gorzkich i smutnych prawd. Na pewno nie jest lekką lekturą, ale czasem takie poruszające powieści również warto czytać. Na pewno daje ona do myślenia i pokazuje, że jeżeli się chce, można spróbować coś zmienić w swoim życiu. Czy te starania się powiodą już zależy od nas i naszej determinacji. Na pewno warto sięgnąć po tę książkę, która jest tak mądra i pełna niepodważalnych prawd.