„Gdyby cała Afryka…” to zbiór 15 reportaży o Afryce, które napisał podczas pracy w tym kraju. Reportaże przedstawiają sytuację w Afryce, jaka miała miejsce po odzyskaniu przez nią niepodległości i teoretycznym wyzwoleniu spod imperium kolonialnego. Pomimo tego, że od napisania tych reportaży minęło już prawie pół wieku, większość przedstawionych tam konfliktów toczy się nadal i nie widać ich końca. W związku z tym, reportaże te są nadal aktualne.

 

Reportaże były pisane w latach 1962-1966. Kapuściński pracował wtedy jako korespondent PAP-u w Afryce. Jest to świadectwo Kapuścińskiego, który obserwował wszystkie wydarzenia po odzyskaniu niepodległości przez Afrykę z bliska. Uczestniczył on w spotkaniach władców i przyglądał się wielkiej historii, która działa się na jego oczach. Tym bardziej reportaże zachwycają, jeżeli zwróci się uwagę, że Kapuściński co do wielu sytuacji miał rację. Przewidział wiele wydarzeń, które możemy obserwować również obecnie.

 

Zbiór reportaży tętni nadzieją o tym, że może zapanować nowy porządek w świecie pełnym chaosu i niesprawiedliwości. Jest to również gorzka przepowiednia tego, co może się zdarzyć. Na pewno reportaże będzie się czytało z dużym zaciekawieniem, ponieważ przedstawiają wiele intersujących z historycznego punktu widzenia wydarzeń. Warto ten zbiór przeczytać nie tylko, gdy jest się fanem Afryki czy Kapuścińskiego. Warto po tę książkę sięgnąć również po to, aby zobaczyć, jak świat zmienia się i co pozostaje w nim stale. Bo tak naprawdę pomimo upływu czasu, borykamy się nadal z tymi samymi problemami.