„Germinal” stanowi studium przypadku górników przebywających w małym miasteczku w północnej Francji, w czasach kryzysu ekonomicznego, który w pewnym momencie opanował świat. Świat ten jest pełen wielu mniejszych tragedii. Przedwcześnie rodzą się dzieci, które cierpią na anemię, młode dziewczyny utrzymują się z prostytucji, a górnicy umierają na pylicę pozbawieni odpowiedniej pomocy medycznej. Rodziny skazane są na jedzenie gotowanych liści mlecza, aby oszukać głód. Życie na granicy nędzy i rozpaczliwe szukanie zarobku to świat stworzony przez Zolę. Ludzie są w stanie przyjąć każdą pracę, nawet taką, która będzie zagrożeniem dla ich życia. Wszystko po to, aby jakoś związać koniec z końcem. Rozpacz i głód popycha górników do walki, która jednak nie zmienia ich życia. Jest jednak zapowiedzią tego, że niedługo nastąpi czas zmian.

 

Książka porusza bardzo wiele trudnych i ciężkich tematów. Mogłoby się wydawać, że jej czytanie będzie niezwykle przygnębiające. Nic bardziej mylnego. Powieść pochłania się na jednym wdechu. Zola ma umiejętność posługiwania się wyjątkowo pięknym językiem, a przedstawione w książce obrazy choć nie są piękne, to urzekają swą prawdziwością. Mistrzowsko zostały opisane postacie, miejsca akcji, a także wszystkie wydarzenia. Pomimo, że w książce jest bardzo dużo bohaterów, czyta się ją z łatwością. Nie ma zamętu i można spokojnie połapać się w przedstawionych historiach. Historie nie mieszają się, a wzajemnie uzupełniają. Książka jest polecana wszystkim tym, którzy nie boją się trudnych tematów.