„Grona gniewu” to powieść, która w 1940 roku została nagrodzona Pulitzerem. Jest to historia amerykańskiej rodziny Joadów. Byli to farmerzy, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia Oklahomy w trakcie wielkiego kryzysu gospodarczego. Musieli szukać innego miejsca do życia ze względu na fatalną sytuację ekonomiczną. Zdecydowali się na migrację do Kalifornii, w której większość Amerykanów chciała znaleźć nowe, lepsze życie. Na miejscu jednak okazuje się, że nowe życie wcale nie jest lepsze od starego. Jest zupełnie inne niż to, które przedstawiane było w reklamowych folderach. W Kalifornii również panuje bezrobocie, a miejscowi są wrogo nastawieni do przybyszów. Nie akceptują przybyszów ze względu na to, że chcą oni odbierać im miejsca pracy.

 

Język powieści jest bardzo żywy. Narracja jest arcyciekawa. Dzięki temu, książkę czyta się bardzo dobrze. . Poszczególne rozdziały poświęcone Joadom przeplatane są migawkami z życia innych, anonimowych wędrowców. Autor niczym socjolog staje się celnym obserwatorem rzeczywistości. Ma bardzo osobisty stosunek do opisywanych wydarzeń. Zajmuje konkretne stanowisko.

 

Po przeczytaniu tej książki można odnieść wrażenie, że obecnie takich publikacji już nie ma. To już nie te czasy, gdy literatura była formą wyrażani zdania i opinii. Zdecydowanie więc tym bardziej warto obecnie sięgnąć po tę książkę. Na pewno będzie ona odbierana znacznie inaczej niż w czasach, gdy powstała. Nas tematyka książki bezpośrednio nie dotyczy. Jednak i tak jest to wspaniała lekcja historii, którą możemy przeżyć w bardzo interesujący sposób.