Doktor Maura Isles i detektyw Jane Rizzoli zostają wezwane do nietypowej zbrodni. W murach klasztory klauzulowanego zostały zamordowane dwie zakonnice. Z początku kobiety podejrzewają, że był to atak nie tyle na osoby, co na całą instytucję Kościoła. Sekcja zwłok ujawnia jednak szokujące informacje – sprawa obiera niepokojący kierunek.

Na światło dzienne wychodzą dawno skrywane tajemnice. Maura i Jane z przerażeniem odkrywają, że są z nimi związane osobiście.

Książkę można pochłonąć jednym tchem. Jest wciągająca, ciekawa i przejmująca. Powieść trzyma w napięciu. Sprawca wydaje się niemożliwy do odkrycia, a nieprzewidywalne motywy zbrodni szokują czytelników. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się z bardzo dużym zainteresowaniem. Może za dużo jest w tej książce życia prywatnego głównych bohaterek, co nieco zakłóca akcję. Jednak, można zrozumieć autorkę, że w ten sposób chciała pokazać, dlaczego bohaterki są osobiście związane z tym, co wydarzyło się w klasztorze. Historia na pewno jest bardzo intrygująca i ciekawa. W żadnym aspekcie nie traci na wartości i sprawia, że można się w niej zaczytywać bez końca.

Książkę czyta się bardzo szybko. Każdy chce dowiedzieć się, kto jest tym tajemniczym mordercom. Jednak o tym właściwie dowiadujemy się właśnie na końcu. Autorka tym razem postanowiła pobawić się troszkę w romanse, ale nie przeszkadzające w odbiorze całości i nie wpływające na jej jakość. Większość opisanych wydarzeń dotyczyła wątku kryminalnego. Na pewno nie będziemy zawiedzeni, jeżeli sięgniemy po tę książkę.