Hobbit” autorstwa mistrza fantasy, J.R.R. Tolkiena to świetne wprowadzenia do bogatego świata Środziemia. Lekka, cienka książka pozwoli na zapoznanie się z tolkienowskimi, teraz już kultowymi postaciami.

Bilbo Baggins to hobbit. Mieszka w swojej przytulnej norce w ziemi. Jest niewielkiego wzrostu, ale ma ogromny apetyt. Lubi spokój, stroni od przygód. Tymczasem zupełnie niesłychana przygoda sama go pochłonie i zmieni jego życie. Do Bilba przychodzi Czarodziej Gandalf. To starzec znany przede wszystkim ze swoich wspaniałych fajerwerków. Bilbo jeszcze nie wie, że Gandalf ma pewien ukryty plan.
Zupełnie niespodziewanie ciepłą norkę hobbita odwiedza spora grupa krasnoludów. To z kolei istoty głośne, niedające się nie zauważyć. Krasnoludy na czele z Thorinem Dębową Tarczą mają jednak pewien cel. Chcą mianowicie dotrzeć do Samotnej Góry, gdzie znajdowało się królestwo krasnoludów. Zostały one jednak wymordowane przez Smauga. To zachłanny smok, który pragnie bogactw. Zebrał w Samotnej Górze całe góry złota i klejnotów, których bacznie pilnuje. Biada temu kto, choć zbliży się jego zbiorów. Krasnoludy wraz z Gandalfem wyruszają w podróż. Wraz z nimi udaje się sam Bilbo, który ma pełnić funkcję złodzieja. W taki sposób rozpoczyna się niesamowita przygoda spokojnego dotąd hobbita.

Narracja „Hobbita” prowadzona jest jak dobra, przyjemna gawęda. Z tego powodu od książki się po prostu trudno oderwać. Opisy Tolkiena są niezwykle plastyczne. Jest ich tu zresztą bardzo dużo. „Hobbit” pełni w pewien sposób funkcję zapoznawczą. Jeśli to nasze pierwsze spotkanie ze Śródziemiem, nie będziemy zawiedzeni. Dowiemy się mnóstwo o cechach i zwyczajach takich ras jak hobbity, krasnoludy, elfy czy gobliny.

Ta niewielka powieść to także lektura obowiązkowa dla fanów „Władcy Pierścieni”. Tu bowiem dowiadujemy się, w jaki sposób Pierścień trafił w ręce Bilba.

„Hobbit” to naprawdę cudowna książka. Nie jest to zwykłe, lekkie czytadło, ale pasjonująca opowieść o fascynującym świecie.