„Wierność w stereo” to opowieść o tym, co naprawdę liczy się w życiu. Głównym bohaterem książki jest 35-letni Rob Fleming – uzależniony od muzyki pop właściciel podupadającego sklepu z płytami. W pewnym momencie zaczyna zadawać sobie pytanie, czy warto nadal żyć w mieszkaniu, w otoczeniu płyt i kompaktów. Zastanawia się, czy nie powinien zmienić czegoś w swoim życiu – założyć rodziny, znaleźć lepszą pracę. Zastanawia się również nad tym, czy warto planować wspólne życie z osobą, która posiada większą kolekcje płyt niż my sami oraz czy warto przyjaźnić się z kimś, kto słucha tandetnej muzyki. Powieść przedstawia wiele aspektów pokoleniowego snobizmu. Przedstawia wiele sprzecznych uczuć i wyrzutów sumienia. Pokazuje dokładnie to, z czym każdy człowiek boryka się w życiu. Ujawnia dylematy, które zaczynają dręczyć w pewnym momencie każdego z nas. Jest to książka, którą trudno zapomnieć. Smutna, śmieszna i prawdziwa.

 

Choć książka jest dość krótka, zawiera wiele mądrych słów, które na długo zapadną w pamięć czytelnikowi. Jest to pewnego rodzaju mały poradnik, jak dorastać i być odpowiedzialnym za podejmowane decyzje. A czasem są one bardzo trudne i mogą skrzywdzić niejedną osobę. Grunt to znaleźć sposób na to, aby podejmować takie decyzje w życiu, które będą słuszne.

 

Zdecydowanie, jest to pozycja kultowa, którą powinien przeczytać każdy, kto chce zajrzeć w głąb siebie. Na jej podstawie został nakręcony film „Przeboje i podboje”, który również jest warty obejrzenia.