„Inne rozkosze” to pełna komizmu opowieść o kłopotach wynikających z pogoni za uciechami, jakie oferuje życie. Paweł Kohoutek jest zdolnym weterynarzem. Zdolnym także do tego, aby łowić kobiety na swoje erotyczne zachcianki. Zwabia kobiety opowieściami o zamieszkałej przez protestantów ziemi cieszyńskiej.

Metoda okazuje się zadziwiająco skuteczna, jednak reputacja, a nawet życie luterskiego donżuana zostają pewnego dnia wystawione na ciężką próbę. Do jego rodzinnego domu, w którym mieszka z żoną, dziećmi, rodzicami oraz licznymi krewnymi, przybywa jedna z jego kochanek.

Opowieść o wiecznym chłopcu, który interesuje się w życiu jedynie kobietami, jest pełna wesołości. Im bliżej końca, tym więcej uśmiechu pojawia się na twarzy czytelnika. Dla osób czytających książkę jako czystą abstrakcję może to być wyśmienita zabawa. Można tu jednak znaleźć wiele życiowych analogii. Można będzie postawić się w sytuacji głównych bohaterów, co niejednokrotnie może okazać się bardzo ciekawe. Tak naprawdę w świecie przedstawionym przez Pilcha nikt nie jest szczęśliwy. Jest to jedynie ułuda szczęścia, które polega na poszukiwaniu wiecznych uciech i zastępowaniu prawdziwej radości ulotnymi, chwilowymi przyjemnościami.

Książka zapewnia dużą dawkę rozrywki, ale także skłania do przemyśleć i refleksji. Pokazuje, że w świecie nic nie jest czarno-białe i na wiele spraw należy spojrzeć z innej perspektywy, aby zrozumieć odczucia ludzi i motywy ich postępowania. Czasem jest to pomocne, aby po prostu zrozumieć.