Katarzyna Bonda już po raz trzeci zachwyca czytelników kryminalnymi zagadkami. Chyba nikt nie przypuszczał, że premiera polskiego kryminału będzie w stanie wywołać tak duża burzę medialną, jak to się stało w przypadku „Lampionów. W prasie, telewizji i radiu przez jakiś czas królowało tylko jedno nazwisko – Katarzyna Bonda. Na książkę tę czekały tysiące fanów i miłośników kunsztu Bondy.

 

„Lampiony” to trzecia część serii o utalentowanej porfilerce Saszy Załuskiej. Tym razem akcja powieści dzieje się w Łodzi, tajemniczym mieście, które z pozoru wydaje się bardzo posępne. Jednak, gdy tylko raz zostaje poznane, nie da na długo o sobie zapomnieć. W te przestrzeń zostaje uwikłana nasza główna bohaterka, która ma za zadanie wytropić podpalacza, który odbiera sen z powiek mieszkańcom miasta. Zdecydowanie, jest to powieść, którą odkrywa się po kawałku. Każda kolejna strona jest szansą na przybliżenie się do rozwiązania zagadki. A może tylko tak nam się wydaje?

 

W książce dzieje się naprawdę dużo. Mamy podpalenia, wymuszenie, pobicia i terroryzm. Cieszy to, że postaci zbudowane są tak, że bez trudu wierzymy w ich czyny. Dzięki temu, bez trudu można będzie zagłębić się w wykreowany przez Bondę świat. Jedną z największych broni tej książki jest zrobiony przez Bondę reaserch. Jeżeli zdecydujecie się wybrać do Łodzi, wystarczy zabrać ze sobą tę książkę. Będzie to wystraczająca mapa po mieście, które w „Lampionach” zostało bardzo dokładnie opisane. Miasto jest tak opisane, że bez trudu odnajdujemy się w jego topografii i w każdym zaułku.