Kenia kojarzy się wielu z bezkresnymi pomarańczowymi ziemiami, akcjami i baobabami, które wyglądają jak drzewa zasadzone do góry nogami. Kojarzy się również z ludem Masajów, którzy nucą różnego rodzaju ludowe pieśni i mieszkają w swoich glinianych chatach.

To też smak i zapach kawy, którą możemy delektować się na tarasie z widokiem na Kilimandżaro, jednej z najpiękniejszych gór świata. Do Kenii przyciągają turystów jednak przede wszystkim zwierzęta. Ogromne stada gnu, zebry, dostojne żyrafy, władcze lwy, gepardy, hipopotamy, miliony różowonogich flamingów, nosorożce, strusie, małpy, bawoły i setki innych gatunków. W Kenii jest nawet sierociniec dla słoni, w którym umieszczane są porzucone przez matki małe słoniątka. Są tam również słoniątka, które straciły rodziców i nie miał się kto nimi zająć. Bez opieki ze strony ludzi, zwierzęta te w naturalnych warunkach nie byłyby w stanie przeżyć nawet jednego dnia. Sierociniec jest prowadzony przez Daphne Sheldrick. To właśnie o niej opowiada podróżniczka Martyna Wojciechowska, jednocześnie przedstawiając historię Kenii.

Książka wypełniona jest również zdjęciami z Kenii. Jest to więc nie tylko uczta dla lubiących czytać o Kenii, ale także dla tych, którzy uwielbiają podziwiać zdjęcia z tego kraju. W tej książce będą mieli taką okazję. W dodatku, będą mogli poznać niezwykłe historie z tak odległych dla nas regionów. Dzięki Martynie Wojciechowskiej, Kenię można będzie poznać z całkiem innej perspektywy. Lepszej, gorszej? To już każdy musi ocenić samodzielnie.