Klątwa tygrysa” to powieść młodzieżowa z wątkiem paranormalnym, który jednak wyraźnie odróżnia ją od innych książek tego gatunku. Nie ma tu bowiem wampirów i wilkołaków. Jest natomiast mocne nawiązanie do mało znanej mitologii hinduskiej.


Kelsey Hayes to zwyczajna, tak naprawdę kompletnie nijaka nastolatka. Nie ma zbyt wielu znajomych, wiedzie nudne życie, nie ma także żadnych pasji czy chociażby zainteresowań. To osoba do bólu nudna. Szuka tymczasowej pracy, aby zarobić parę groszy na studia. Udaje się jej znaleźć pracę w cyrku. Do jej zadań należy między innymi opieka nad pięknym, białym tygrysem o imieniu Dhiren. Na początku dziewczyna jest przerażona ogromnym, dzikim zwierzęciem. Z czasem jednak między nią a gwiazdą cyrku nawiązuje się swoista przyjaźń. Kelsey marzy o tym, aby Dhiren odzyskał wolność. Okazuje się bowiem, że Dhiren to nie byle jaki tygrys. To prawdziwy książę zaklęty w dzikiego kota. Szansą wydaje się pewien bogaty człowiek, który proponuje Kelsey wyjazd do Indii. Człowiek ten chce kupić wielkiego tygrysa. W taki sposób zaczyna się przygoda życia szarej, nijakiej dziewczyny.


„Klątwa tygrysa” to książka przypominająca prawdziwą baśń. Książę zaklęty w zwierzę i czekający na zdjęcie klątwy, a do tego nastolatka przypominająca bajkowego Kopciuszka – to połączenie łatwo sugerujące baśniowy świat.


Ciekawostką jest na pewno nawiązanie do mitologii hinduskiej. Jest ono bardzo wyraźne. Pojawia się wiele faktów, historii, religii, a także cytaty z oryginalnych poematów. Teraz kiedy ogromną popularność zyskują powieści o zakochanych w wampirach nastolatkach, taki wątek jest niezwykle interesujący.