To już trzecia książka z serii „Kobieta na krańcu świata”. Na Samoa rozmawia z kobietami, które urodziły się w ciałach mężczyzn, w Nepalu bada zawiłości seksu z trzema mężami, w Indiach próbuje zrozumieć czy w imię wiary można jeść ze szczurem z jednej miski, przyznaje się też do całowania się z kobietą.

Poznajemy Tsepal, która ma trzech mężów, których poślubiła tego samego dnia. Przekonuje, że taki związek ma więcej zalet niż poślubienie jednego mężczyzny. Wojciechowska przedstawia nam również historię Hildy, która swojego pierwszego byka zabiła, gdy miała 14 lat. Dziś jest jedną z najlepszych matadorek na świecie. Shirley natomiast uwielbia zwierzęta. Uratowała i wykarmiła już tysiące misi koala i kangurów. Anima została natomiast wygnana z wioski, ponieważ rodzina oskarżyła ją o to, że uprawia czary.

Zakasujące jest to, że kultura, w której dorastamy odbija piętno na całym naszym życiu i kształtuje opinię o tym wszystkim, co nas otacza. Czytając tę książkę natkniemy się na pewno na przedziwne dla nas, Europejczyków historie, których nie będziemy w stanie do końca zrozumieć, a jednak wydarzyły się naprawdę. Bo miały miejsce w całkiem innym kręgu kulturowym, gdzieś na końcu świata. Książka ta otwiera umysł na różnorodność naszego świata. Sprawia, że jesteśmy w stanie zrozumieć odmienność i całkiem inną tradycję. Zdecydowanie warto przeczytać tę książkę, jeżeli interesują nas inne kultury i chcemy poznać niezwykłe historie, które wydarzyły się naprawdę. Na pewno książka ta nas w żadnym momencie nie rozczaruje.