Krystyna Kofta w tej książce po raz kolejny opowiada szczerze o sobie. Autorka opowiada o swoim dzieciństwie, a także bez żadnego skrępowania opowiada o czasach dorastania i dojrzewania, a także o pierwszych próbach pisarskich. Opowiada o pierwszych miłościach, a także o sferze seksualnej, która jest nieodłączną częścią jej życia. Dla Kofty nie ma tematów tabu. Nie unika rozważań na temat Boga, śmierci, religii, polityki czy używek.

Na wszelkie te pytania i tematy wypowiada się szczerze. Wypowiada się nie tylko jako pisarka, ale również jako kobieta, żona, kochanka i matka. Książka przepełniona jest jej specyficznym humorem i ciętym językiem, który jest jej cechą charakterystyczną.

Biografia ta robi na czytelniku bardzo duże wrażenie. Jest inna od wszystkich, jakie można spotkać na rynku. Czyta się je z bardzo dużą przyjemnością. Można to odebrać jako opowiadanie o swoim życiu przez sąsiadkę, gdy wpada na kawę. Na pewno nie czuje się dystansu między autorką. Dzięki temu, odbiór może być jak najbardziej pozytywny. Zdecydowanie jest to biografia ciekawa, dowcipna i bez patosu. W związku z tym, można ją odebrać w bardzo dobry sposób. Kofta w piękny sposób pisuje relacje z rodzicami, rodzeństwem i teściami. Pokazuje poniekąd jak wyglądało jej życie. Może trochę męczyć nadmierna ilość dygresji znajdujących się na początku książki. Jednak, jeżeli już przez to przebrniemy, później będzie już tylko lepiej. Autorce można pozazdrościć przede wszystkim wspaniałego poczucia humoru, ciętego języka oraz inteligencji.