Pasjonujący thriller Jeffrey’a Deavera „Kolekcjoner kości” to pierwsza części długiego i ciekawego cyklu, dzięki któremu autor zyskał bardzo dużą popularność.


Głównym bohaterem powieści jest znany na całym świecie kryminalistyk, Lincoln Rhyme. Mężczyzna na skutek wypadku jest całkowicie sparaliżowany od pasa w dół i przez to przygwożdżony do łóżka. Trudno mu pogodzić się ze swoją sytuacją. Planuje nawet samobójstwo. Do Lincolna po pomoc zwraca się jednak jego przyjaciółka, policjantka będąca jednocześnie jego rękami i nogami, Amelia Sachs. Kobieta zajmuje się trudną sprawą Kolekcjonera Kości. To seryjny morderca i porywacz poszukiwany przez policję. To także człowiek bardzo inteligentny, a przez to jeszcze bardziej niebezpieczny. Jego pasją jest stary Nowy Jork. Zostawia różne, bardzo trudne wskazówki, a jedyną osobą, która może je rozwiązać, jest właśnie Lincoln Rhyme. Wraz z Amelią muszą ścigać się z czasem, aby zapobiec kolejnym morderstwom.


Wybitny kryminalistyk i bystra policjantka powoli zbliżają się do odnalezienia sprawcy okrutnych zbrodni. Nie wiedzą jeszcze, że Kolekcjoner Kości obrał sobie Lincolna na swoją ofiarę specjalną.


Akcja powieści toczy się w bardzo krótkim czasie, bo zaledwie w ciągu trzech dni. Brak jest zatem tutaj zbędnych dłużyzn, przydługich, nużących opisów, które przeszkadzałyby w odbiorze książki. Fabuła prowadzona jest dynamicznie. W tym krótkim czasie udało się także autorowi przedstawić zmianę zachodzącą w stosunku między Lincolnem i Amelią. Są sobie bliscy, jako przyjaciele, ale jeszcze nie kochankowie. Ich związek także nie wpłynął negatywnie na akcję.


Interesująca jest także postać mordercy. Kolekcjoner Kości to nie tylko psychopata. Jego pasja starym Nowym Jorkiem wprowadziła do powieści wiele specyficznego klimatu mrocznych uliczek z dawnych lat.


Podsumowując, „Kolekcjoner kości” to bardzo dobry, solidny thriller. Spośród innych przedstawicieli tego gatunku wyróżnia się bardzo pozytywnie.