Krótka piłka”, czyli druga część cyklu z Myronem Bolitarem jako głównym bohaterem przynosi mnóstwo akcji, szalonego tempa i oczywiście zaskakujące zakończenie.


Powieść zaczyna się od poważnego uderzenia. W trakcie meczu US Open nagle pada huk wystrzału. Mecz naturalnie zostaje przerwany. Wszyscy panikują. Szybko okazuje się, że strzał padł tuż przed stadionem, a w jego wyniku życie straciła młoda sportsmenka, Valerie Simpson. Młoda dziewczyna przed sześcioma laty uważana była za wschodzącą gwiazdę tenisa. Wielu wróżyło jej zawrotną karierę i chwaliło jej talent. Na drodze do sukcesu stanęło jednak poważne załamanie nerwowe, które przeżyła Valerie i na skutek którego usunęła się ze sceny wielkiego sportu. Okazuje się, że dziewczyna chciała na nowo rozpocząć swoją karierę. Planowała zaangażowania Myrona Bolitara jako swojego agenta.
Na boisku w trakcie przerwanego meczu grał aktualny klient Myrona, młoda, obiecująca gwiazda, ciemnoskóry Duan Richwood. Co ciekawe i niezwykle intrygujące, mimo że w czasie zabójstwa Valerie był on obecny na boisku, co widziała cała publiczność, jest on podejrzewany przez służby o zabójstwo dziewczyny.
Zadaniem Myrona będzie zatem uratowanie dobrego imienia i całej przyszłej kariery swojego klienta.


Jak zwykle Harlan Coben nie zawodzi. Czytelnik nie jest w stanie przewidzieć ani zakończenia, ani w ogóle dalszego ciągu powieści. Wydarzenia szybko następują jedno po drugim, a stają się one coraz bardziej zaskakujące.


Wielu czytelników ucieszy znacząca obecność w tej powieści Wina, przyjaciela Myrona. To mężczyzna zblazowany, nieco dziwaczny, ale też niedający się nie lubić. Dodaje wiele charakteru całej i tak już ciekawej powieści.