Camilla Lackberg to bardzo popularna szwedzka autorka kryminałów. „księżniczka z lodu” jest pierwszym tomem cyklu pt. „Saga o Fjallbace”.


W małej miejscowości na szwedzkim wybrzeżu mieszkańcy żyją sobie spokojnie i powoli jak to na prowincji. Wszyscy się znają, wiedzą o sobie praktycznie wszystko. Nie ma żadnych zaskakujących wydarzeń. W zasadzie nie dzieje się nic. Do czasu…
Pewnego dnia w jednym z domków w wannie z lodem znaleziono zwłoki kobiety, Aleks. Wszystko wskazuje na to, że kobieta popełniła samobójstwo. Okazuje się ponadto, że była w ciąży. Przyjaciółką zmarłej Aleks jest Erica – pisarka, autorka biografii. Kobieta postanawia poprowadzić własne śledztwo. Odkrywa przede wszystkim, że Aleks miała dziecko nie z własnym mężem. Kobieta na rodzinnej wsi, którą od czasu do czasu odwiedzała, miała aż dwóch kochanków. W poszukiwaniach podejrzanych i badaniu przeszłości zmarłej pomaga Erice miejscowy policjant, Patrick. Między tą dwójką zaiskrzy. Ich związek będzie jednym z ciekawszych wątków powieści.


„Księżniczka z lodu” to połączenie kryminału z powieścią obyczajową, z tym że tego wątku obyczajowego i psychologicznego jest tu znacznie więcej. Camilla Lackberg bardzo dokładnie nakreśla obraz szwedzkiej prowincji. Wszystkie postaci i wydarzenia są rzeczywiste. Takie osoby można spotkać wszędzie. Choć nie jest to najciekawsze, to jednak sprawia, że powieść jest realna i staje się bliska czytelnikowi.


Miejscem akcji jest niewielka miejscowość na prowincji, w której wszyscy się znają. Jak się okazuje, to tylko pozory. Ludzie kryją w sobie różne tajemnice, o które często nawet byśmy ich nie podejrzewali.


Powieść ma ciekawy klimat, jest przyjemnie napisana. Na pewno nie jest to trzymający w napięciu kryminał. Bliżej jest tej książce do powieści obyczajowej z dreszczykiem.