Lisia dolina” to wciągający, choć bardzo pogmatwany kryminał. Ani fani autorki, ani też fani samego gatunku nie poczują się zawiedzeni.

Pewnego słonecznego dnia Matthew Willard udał się na spacer z psem. Umówił się z żoną na parkingu, gdzie miała czekać na niego w samochodzie. Kiedy jednak dociera na wyznaczone miejsce, zastaje tam tylko pusty samochód. Po Vanessie nie został nawet ślad. Matthew jest przekonany, że żona nie uciekła, nie odeszła od niego. Jeszce nie wie jednak, że Vanessa została uprowadzona.

Ryan Lee to wielokrotnie już skazywany na odsiadkę kryminalista. Tym razem został zatrzymany za bójkę w barze. Ryan jest także porywaczem Vanessy. Miał zażądać okupu, ale po prostu nie zdążył. Boi się jednak powiedzieć swojemu adwokatowi całą prawdę.

Po trzech latach od zniknięcia Vanessy historia się powtarza. Zaginęła bez śladu inna kobieta. Jakiś czas wcześniej Ryan wyszedł z więzienia. Nie powiedział nikomu, co zrobił z Vanessą. Nikt się także nie domyśli, co czeka kolejną kobietę.

Powieść jest pełna zagadek, ale tych nieoczywistych. Sprawcę znamy niemal od samego początku. Jest nim Ryan. Zagadką jest dalszy ciąg zbrodni i jej motyw. Sam Ryan nie jest takim porywaczem i zbrodniarzem, do jakiego czytelnik jest przyzwyczajony. To człowiek po przejściach, który naprawdę próbuje wyjść na prostą. Nie wychodzi mu, to fakt. Mimo to w jakiś sposób Ryan wzbudza współczucie.

Lisia dolina” jest powieścią dość skomplikowaną, nad którą trzeba się zastanowić. Akcja jest dynamiczna i w zasadzie ciężko przewidzieć, co będzie działo się dalej. To w ogóle opowieść dość nieoczywista i niejednoznaczna. Wielu czytelników uważa, że jest to najlepsza książka Charlotty Link.