Łotr” – druga księga Trylogii Zdrajcy, której głównym bohaterem jest Lorkin, syn Sonei i Wielkiego Mistrza Akkarina.

Lorkin znajduje się w Azylu Zdrajców, czyli sachakańskich buntowników. Odkrywa, że Zdrajcy umieją tworzyć magiczne kamienie. Marzy o tym, aby poznać ten nowy rodzaj magii i tym samym dokonać czegoś wielkiego. Poznaje królową Zdrajców. Dowiaduje się wiele na temat swojego ojca, którego przecież nigdy nie spotkał. Okazuje się, że Akkarin spotkał kiedyś królową i coś jej obiecał. Nie wywiązał się jednak z tej obietnicy. Czy Lorkin zrobi to za niego?

Sonea martwi się o syna, co jest bardzo naturalne. Musi jednak zająć się poszukiwaniami Łowcy Złodziei, który zabił całą rodzinę jej przyjaciela – Cery’ego. Dziki mag wydaje się nieuchwytny. Ma ogromne wpływy w całym mieście.

Gildia musi się zmagać także ze swoimi wewnętrznymi problemami. Być może przyszła wreszcie pora na zmianę niezmiennych od wielu lat i już niestety nieaktualnych zasad.

W „Łotrze” dzieje się niewiele, ale za to bardzo dużo się dowiadujemy. Szczególnie ciekawy jest wątek magicznych kamieni i magii Zdrajców. Tego właśnie, szczegółowych opisów, brakowało w Trylogii Czarnego Maga. Okazuje się, że Zdrajcy są bardzo istotni dla losów Krain Sprzymierzonych. Nie można lekceważyć ich umiejętności.

Mamy również okazję do lepszego poznania zwyczajów panujących w Sachace, czyli krainie, gdzie wciąż funkcjonuje niewolnictwo. Wciąż przecież przebywa tam Dannyl, który niestety po ucieczce Lorkina stracił sympatię i szacunek.

Choć takie długie opisy bywają niekiedy dość nudne, to tutaj pozwalają one na lepsze zrozumienie świata opisywanego w powieści. Pamiętajmy, że świat ten jest obecny w aż dwóch trylogiach, czyli sześciu całkiem pokaźnych książkach. Metodą małych kroczków możemy go zatem poznać z różnych stron.

Sympatycy Sonei poczują się nieco zawiedzeni, bo tu jest jej jakby mniej. Być może nadrobi to ostatnia część trylogii.