Małżeństwo to podstawowy sposób formowania rodziny i jest podstawową komórką społeczną. Zamieszczone w encyklopediach definicje bywają czasem staroświeckie. W czasach zmian obyczajowych, każdy młody człowiek domaga się nowej definicji małżeństwa oraz na nowo zdefiniowania tego pojęcia.

Krystyna Kofta podejmuje się tego wyzwania. Pół żartem, pół serio wypełnia lukę zgodną z oczekiwaniami współczesnych czytelników. W tej książce zostały przedstawione zagadnienia dotyczące małżeństwa, których na pewno nie znajdziemy w żaden innej encyklopedii.

„Mała encyklopedia małżeństwa” powstała w wyniku wnikliwej analizy i obserwacji współczesnego społeczeństwa. Książka została napisana lekkim, przystępnym językiem, co sprawia, że czyta się ją z dużą przyjemnością. Oczywiście, nie mogło w niej zabraknąć feministycznych wstawek, ale nie są one aż tak bardzo nachalne. Konkluzje autorki są po prostu efektem wnikliwej i bystrej obserwacji naszej smutnej polskiej rzeczywistości, wciąż jeszcze – mimo wielu rewolucyjnych zmian – obarczonej katolicko – patriarchalnymi stereotypami. Autorka zwraca uwagę na te wszystkie stereotypy i obnaża je. Książka pełni nie tylko rolę rozrywkową, ale także pokazuje z nieco innej perspektywy instytucję małżeństwa.

Na pewno warto po tę książkę sięgnąć, jeżeli potrzebujemy nowej definicji małżeństwa, w bardziej nowoczesnym, a czasem nawet sarkastycznym i ironicznym wydaniu. Na pewno od Krystyny Kofty taką właśnie definicje małżeństwa otrzymamy bez dwóch zdań. Warto po nią sięgnąć.