Mara Dyer. Tajemnica” to przedziwna powieść młodzieżowa, której mocnym atutem jest na pewno tajemniczy klimat. Spośród innych książek tego gatunku na pewno wyróżnia się bardzo pozytywnie.


Mara to szesnastoletnia dziewczyna. Pewnego dnia urządza ze znajomymi imprezę w starym i opuszczonym szpitalu psychiatrycznym. Po niej budzi się w szpitalu z kompletnym zanikiem pamięci. Rodzice nie są zbyt chętni do powiedzenia jej, co się stało.
Po tym zdarzeniu Mara nie potrafi dojść do siebie. Zmiana miejsca zamieszkania, szkoły i otoczenia zupełnie nie pomaga. Z czasem sytuacja się pogarsza. Dziewczyna zaczyna widzieć rzeczy, których nie ma i ludzi, którzy już nie żyją. Nie jest także w stanie do końca rozpoznać, co jest prawdą, a co halucynacjami. Atmosfera się zagęszcza, a czytelnik co chwila zadaje sobie pytanie: kim jest Mara?


Michelle Hodkin stworzyła bardzo specyficzną powieść. Udowodniła, że da się stworzyć powieść paranormalną bez wampirów i wilkołaków. Powstała opowieść psychodeliczna i niesamowicie wciągająca. Przez kilkaset stron trudno faktycznie odróżnić jawę od snu. Wyraźnie widać, że coś jest na rzeczy, że jest tu coś paranormalnego, ale nie wiadomo tak naprawdę, co dokładnie. Aby było jeszcze ciekawiej, do akcji włącza się równie tajemniczy Noah. Chłopak wydaje się zwykłym aroganckim dupkiem, który ma jakieś tam swoje tajemnice. Tymczasem okazuje się, że ma on wiele wspólnego z główną bohaterką. Ich związek nie jest sztampowym romansem jak z tanich powieści.


„Mara Dyer. Tajemnica” to powieść paranormal z dreszczykiem. Spodoba się nie tylko nastolatkom.