Gabriel Garcia Marquez to jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, laureat literackiej Nagrody Nobla. „Miłość w czasach zarazy” – wspaniała powieść jego autorstwa to jedna z najpiękniejszych książek o miłości.

Młody Florentino Ariza zakochuje się w Ferminie Dazie. Choć dziewczyna jest mu przychylna, to na drodze do ich szczęście staje jej ojciec, który uważa, że młodzian jest nieodpowiednią partią dla jego jedynej córki. Wysyła Ferminę w daleką podróż do rodziny. Rozłąka przynosi zamierzony skutek. Florentino cierpi, usycha z tęsknoty, a jego miłość nie traci nic ze swojej siły. Tymczasem Fermina się zmienia. Romantyczny, zachwycający się nią chłopak staje się w jej oczach śmieszny. Dziewczyna wychodzi za mąż za doktora Urbino. Przeżywa z nim bardzo długie życie, pełne radości i smutku. Zapomina zupełnie o młodym Florentino. Ten jednak na wieść o śmierci szanowanego już doktora Urbino po pięćdziesięciu jeden latach, dziewięciu miesiącach i czterech dniach ponawia swoje oświadczyny.

Miłość opisana w tej książce nie jest uczuciem romantycznym, pełnym nieustannych uniesień. To miłość rzeczywista, taka, jak jest, z jej jasnymi i ciemnymi stronami. Florentino kocha Ferminę przez całe życie, choć wie, że jest ona dla niego niedostępna. Jego uczucie nie przeszkadza mu jednak w wielu latach bardzo bujnego życia erotycznego. Wszystkie swoje kochanki, łóżkowe partnerki skwapliwie zapisuje w notesach, których pod koniec ma już uzbierane wiele. Jego zachowanie jest może niezrozumiałe dla romantycznych idealistów, ale osoby twardo stąpające po ziemi na pewno spojrzą na niego łagodniej. Pewien wstręt może wzbudzać jednak ostatni ze związków Florentino zakrawający nieco o chore zboczenie.

Małżeństwo Ferminy i doktora Urbino przebiegło spokojnie. Nie było zbudowane na wielkim, gorącym uczuciu, ale na solidnej podstawie zdrowego rozsądku. Przez cały okres trwania małżeństwa tej płomiennej miłości być może widać nie było, ale wiemy, że ona tam się narodziła. Para byłą prawdziwym małżeństwem, ludźmi znającymi swoje mądre i głupie zwyczaje, dziwaczne przyzwyczajenia. Była to para ludzi rozumiejących się bez słów. Małżeństwo oparte na rozsądku, szacunku i partnerstwie również może oznaczać prawdziwą miłość.

„Miłość w czasach zarazy” nie jest książką lekką w czytaniu. Dialogów jest bardzo mało jak na lekarstwo. Akcja toczy się różnie. To powieść wymagająca, ale także bardzo oryginalna, pouczająca i wartościowa.