„Modlitwa za Owena” to historia osobliwa i wzruszająca, która została przedstawiona z wykorzystaniem czarnego humoru. Zawartych jest w niej mnóstwo mrocznych i gorzkich odniesień symbolicznych. Jest to książka, którą łączy elementy powieści inicjacyjnej i surrealistycznej. Znaleźć można tutaj także wątki komediowe, rozprawy teologiczne i pamflety polityczne.

 

Książka opowiada przede wszystkim o dorastającym pokoleniu, które musiało zmierzyć się z doświadczeniem wojny w Wietnamie. Autor próbuje przeniknąć tajemnice ludzkiego losu. Kluczem do tego ma być stworzenie kontrowersyjnej postaci, czyli Owena Meany’ego. Czytelnik może go odbierać w różny sposób. Może go określić jako ofiarę ślepego losu lub wizjonera, który jest w stanie przejrzeć zamysły samego Boga.

 

Książka opowiada o tym, jak mały chłopiec zabija matkę swego najlepszego przyjaciela nieszczęśliwie odbitą piłką. Narratorem powieści jest właśnie ów przyjaciel, który stara sobie z tą śmiercią poradzić. Książka opowiada o tym, jak toczy się ich wspólne życie. Przedstawione są szkolne perypetie, szczeniackie zabawy, wakacyjne rozrywki. John Wheelwright to narrator, który spełnia swoją rolę po mistrzowsku. Potrafi usunąć się w cień jak nikt inny, bo jest cichy i skromny.

 

„Modlitwa za Owena” z pewnością nie trafi do każdego. John Irving kocha się w dziwactwach i opisuje je nie zważając na to, czy mogłyby komuś wydać się brzydkie czy niesmaczne. Jest to na pewno książka polecana osobom, które są już znudzone klasycznymi powieściami obyczajowymi, w których wszystko jest przewidywalne.