„Monolog z lisiej jamy” to wyznania osoby mającej problem z alkoholem.

Samotność ukazana jest tutaj znacznie innej formie, bardziej ironicznej i szyderczej. Pełno jest tutaj beznadziejności, w której moczy się każdy alkoholik. Choć utwór jest krótki, czyta się go z bardzo dużą przyjemnością. Zdecydowanie każde kto ceni styl pisarski Pilcha doceni to, jak książka została napisana. Pełno jest tu znakomitych fraz, ironii, celnych spostrzeżeń i wspaniałego języka, który sprawia, że od książki wręcz nie można się oderwać. Czytelnik może utożsamiać się z bohaterami jego utworów, nawet tak tragicznymi, jak w tym przypadku. Nie ma z tym najmniejszego problemu.

Oknem na świat głównego bohatera książki jest ekran telewizora. Ustala on mu rytm dnia codziennego. Ustala nawet wszystko, co dzieje się w jego życiu. Jest jego przewodnikiem. Jest także anioł, co prawda trochę upadły, ale w najtrudniejszych momentach życia staje na wysokości zadania i dostarcza odpowiednią dawkę nadziei. Dostarcza pocieszenia, którego każdemu czasem w życiu potrzeba.

Jest to książka, którą warto przeczytać nie tylko ze względu na sympatię do Pilcha. Jest to po prostu dobra i niedługa książka, która na pewno wiele wniesie do naszego życia. Na pewno nie będzie to czas zmarnowany poświęcony na czytaniu tej książki. Będzie się ją czytało z bardzo dużą przyjemnością. W związku z tym, na pewno warto się na nią zdecydować. Pod żadnym względem nie będzie się tego żałowało. „Monolog z lisiej jamy” jest książką, którą warto przeczytać.