Powieść młodzieżowa „Mroczny sekret” to paranormalny romans, którego akcja osadzona jest w XIX wieku. Wiktoriańskie tło stanowi nie byle jaką ciekawostkę w literaturze młodzieżowej.

Gemma Doyle to panna z dobrego domu. W niczym jednak nie przypomina swoich rówieśniczek, które w przeciwieństwie do niej wiedzą, czym są dobre maniery. Gemma mieszka wraz z rodziną w pięknych, barwnych Indiach. Pewnego dnia kłóci się ze swoją matką, po czym dostaje dziwnej, ale przerażającej wizji. Niedługo później matka na jej oczach ginie. Dziewczyna traci całą rodziną. Trafia do pensji dla dziewcząt w Anglii, gdzie toczy się pozostała część powieści.


W Akademii Spence Gemma nie czuje się najlepiej. Doskwiera jej samotność, tęsknota za bliskimi oraz poczucie winy. Powoli jednak przyzwyczaja się do nowych okoliczności. Poznaje inne dziewczęta z bardzo wpływowych rodzin. Nabiera nieco ogłady, przyswaja zasady dobrego wychowania. Dowiaduje się na skutek pewnych okoliczności, że ma nadprzyrodzone zdolności. Odkrywa także, że jej matka miała powiązania z tajną organizację zwaną Zakonem.

Bohaterkami powieści w głównej mierze są dziewczęta mieszkające w Akademii Spence. Wśród nich są osoby o najróżniejszych zdolnościach, talentach i marzeniach. Każda z tych dziewcząt ma jednak jedną „wadę”, która w tamtym czasie miała ogromne znaczenie – swoją płeć. Rola kobiety w czasach wiktoriańskich była żadna. Dla młodych dziewcząt czas spędzony na pensji był ostatnim oddechem wolności. W większości miały one już zaplanowaną przyszłość, która niestety rzadko pokrywała się z ich pragnieniami.


Autorka wyraźnie zaznaczyła wątek społeczny w powieści, ale jednocześnie nie zapomniała o wątku paranormalnym. Trzeba jednak przyznać, że magia i mroczne tajemnice zostały tu przedstawione w sposób bardzo wyrafinowany, z umiarem i smakiem.

Jedyne, czego można się tak naprawdę przyczepić, to język Gemmy i innych bohaterek, który wydaje się nazbyt frywolny i swobodny jak na tamte sztywne czasy. Poza tym jednym mankamentem jest to naprawdę przyzwoita pozycja.