„Niedziela, która zdarzyła się w środę” przedstawia polską transformacje w latach 90. Oczami bohaterów reportaży Mariusza Szczygła. Z charakterystyczną dla siebie wnikliwością, Szczygieł ukazał przemiany dokonujące się w naszym społeczeństwie. Jest to spojrzenie wieloaspektowe i obejmujące wiele wątków dotyczących sfer życia naszego społeczeństwa. Przedstawiony został kult świętości po makabryczne zbrodnie. Pomimo tego, że teksty powstały ponad 20 lat temu, można nadal traktować je bardzo aktualnie. Szczególnie, że większość z nich porusza aktualne tematy. Jeden z reportaży jest na przykład poświęcony muzyce disco polo, która właśnie obecnie powraca i przeżywa swój renesans.

 

Szczygieł obserwuje, porównuje, oddaje głos bohaterom, nie komentując pozostawia ocenę nam samym. To właśnie jest najlepsze. Sami możemy wyrobić sobie zdanie na temat historii, jakie opowiadają bohaterowie. Szczygieł nie próbuje ich usprawiedliwiać. Przedstawia nam taki obraz, jaki uważa za stosowne. Bez żadnego przekłamania. Sami możemy zdecydować, czy potępiamy bohaterów czy jednak zgadzamy się z tym, jak postąpili. Warto przeczytać tę książkę, aby nieco spojrzeć z dystansem na polskiego społeczeństwo i nasze bolączki. W bardzo szybkim tempie musieliśmy przystosować się do nowych, obowiązujących norm. Niejednokrotnie jednak nie udawało się to w taki sposób, w jaki powinno. Szczygieł dokładnie to pokazuje w swoich reportażach. Dlatego też, właśnie z tego powodu warto po nie sięgnąć, aby zobaczyć prawdę o Polsce z lat 90.