Niuch” – 39. tom Świata Dysku to opowieść, której głównym bohaterem jest wreszcie komendant Sam Vimes, diuk Ankh i klasowy dyżurny. Vimes uległ swojej lady Sybil i udał się na urlop. Jak to jednak mówią, policjant jest zawsze na służbie.

Komendantowi Vimesowi na urlopie jest ewidentnie źle. Spokojna, cicha wieś jest zdecydowanie za spokojna. Przeszkadza lub po prostu dokucza mu wszystko: od zbyt usłużnej służby po niepokojąco ciche noce. Nie może być jednak za dobrze i za wesoło. Komendant (ku swojej wielkiej uldze) wpada na trop zbrodni! Morderstwo w społeczności goblinów, a do tego okrutna, pradawna zbrodnia – to coś idealnego dla komendanta Straży Miejskiej Ankh-Morpork.

W centralnym punkcie tej opowieści jest nie tylko komendant, ale cała jego rodzina. Lady Sybil jak zwykle udowadnia, że zupełnie zasłużenie jest nazywana jedną z najciekawszych postaci kobiecych Świata Dysku. Mały Sam Vimes Junior, który znalazł nowe hobby, zapowiada się bardzo obiecująco. No i oczywiście wspaniały Willikins, który już nieraz udowadniał, że nie jest pierwszym z brzegu kamerdynerem.

Terry Pratchett nie zawodzi. „Niuch” to kolejna olbrzymia dawka humoru, satyry i absurdu. Język tego wspaniałego autora jest niepowtarzalny, jednocześnie lekki i głęboki. Każda z opowieści Pratchetta ma drugie dno. W każdym zdaniu niemal można się doszukać jakiegoś zaowalonego przesłania.

Na cały Świat Dysku składa się wiele książek. Nie ma obowiązku czytania ich w odpowiedniej kolejności. Niektóre są mniej zabawne, inne bardziej. Wszystkie jednak mają to „coś”. Język i styl pisania Pratchetta jest tak niesamowity, że nawet książki pisane „na kolanie” humorem i przesłaniem przewyższają wiele popularnych, współczesnych twórców. Każda z tych książek udowadnia, że Terry Pratchett był geniuszem.