Ocalona, aby mówić” to wstrząsająca historia kobiety, która przeżyła ludobójstwo w Ruandzie.

W 1994 roku członkowie plemienia Hutu w ciągu trzech miesięcy wymordowali nawet milion członków plemienia Tutsi. Do tego czasu i jedni, i drudzy byli sąsiadami. Żyli razem, mieszkali w jednym bardzo małym kraju. Ludobójstwo w Ruandzie było jedną z najokrutniejszych zbrodni w historii świata. Jego przyczyną była czysta nienawiść. Prawie wszystkich zabójstw dokonano przy użyciu maczet.

Immacule była jedną z tych, które cudem przeżyła tę straszną rzeź. Przez 91 dni wraz z kilkoma innymi kobietami ukrywała się w łazience znajomego pastora z plemienia Hutu. Drzwi do łazienki były zastawione szafą. Raz dziennie pastor odsuwał je i podawał kobietom pożywienie. W tej ciasnocie, w strachu, w czasie, gdy wokół nich panowały polowania na ich bliskich, gdy zostali zamordowani wszyscy członkowie rodziny Immacule, kobiety wytrzymały te 3 straszne miesiące.

Ocalona, aby mówić” to książka niezwykle wstrząsająca. Opisuje tragiczne wydarzenia z punktu widzenia kogoś, kto tylko cudem uniknął śmierci. Rzeź zabrała całą rodzinę Immacule. Został jedynie jej brat, który w tym czasie był na studiach. Trudno opisać słowami, jak przerażające wydarzenia wydarzyły się przez te 3 miesiące 1994 roku. Trudno wyobrazić sobie także, jak ogromna musi być ludzka nienawiść, jeśli spowodowała tak straszną zbrodnię.

Jednocześnie jest to bardzo piękna książka mówiąca także o wybaczeniu. Immacule, ta młoda dziewczyna przeszła bardzo długą i trudną drogę. Ukojenie znalazła w swojej religii, a ta z kolei doprowadziła ją do wybaczenia oprawcom. Jedynie to mogło ją ukoić, dać ulgę.

Ta bardzo wstrząsająca powieść jest książką niezwykle trudną. Warto ją przeczytać, ale trzeba być przygotowanym na naprawdę straszne sceny.