Ognisty anioł” to książka ceniona zwłaszcza przez miłośników literatury rosyjskiej. Akcja umieszczona gdzieś w nieco już rozświetlonych mrokach średniowiecza wraz z mistyczną atmosferą magii tworzy wyjątkową i bardzo intrygującą całość.

Akcja powieści umieszczona została w Niemczech w XVI wieku. Z licznych wojaży i wojenek do swojego kraju wraca młody jeszcze Ruprecht. W jednym z przydrożnych zajazdów poznaje najprawdziwszą femme fatale, jedyną w swoim rodzaju Renatę. To kobieta co najmniej dziwna. Jak sama przyznaje, odwiedzał ją przez długi czas ognisty anioł. Każdej nocy przychodził do jej łóżka, ale kiedy ona już całkiem zniecierpliwiona chciała go zgwałcić, ten zniknął na amen. Niedługo po tym Renata poznała niejakiego księcia Henryka i szybko uznała, że jest on ziemskim wcieleniem tegoż anioła. Na początku mężczyzna był żywo zainteresowany ekscentryczną kobietą. Potem szybko jednak uznał, że jest ona bardziej chora niż dziwaczna i uciekł. Szlachetny Ruprecht pomaga Renacie, w której już zdążył się zakochać, w odnalezieniu księcia.

Szybki zarys fabuły mógłby wskazywać, że mamy do czynienia z ckliwym, historycznym romansem. Autor jednak wplótł w powieść także bardzo ciekawe wątki fantastyczne, które dodają historii smaku i wyrazu. Akcja toczy się jeszcze w czasach średniowiecza. Ciemna epoka zmierza już ku oświeceniu, ale jeszcze żywe są wszystkie wierzenia. Wiara w duchy, w czarownice i inne cuda wciąż jest zatem obecna. Renata jest opętana przez demona. Na początku wątek ten wydaje się nieco śmieszny, ale z biegiem czasu nabiera na znaczeniu.

Obraz epoki został oddany bardzo wiernie. Briusow wykazał się ogromną znajomością historii i realiów niemieckiego mieszczaństwa do tego stopnia, że wielu Niemców nie mogło uwierzyć, iż powieść tę napisał Rosjanin. „Ognisty anioł” to naprawdę bardzo intrygująca książka. Nie jest łatwa w odbiorze. Bardzo dużą rolę odgrywają przypisy, które czytać po prostu trzeba, aby zrozumieć historię. Mimo to w dobie tanich historiach o wampirach i wilkołakach warto się z nią zapoznać.