„P. S. Kocham Cię” to książka opowiadająca o pięknej, a jednocześnie bardzo smutnej historii.

Praktycznie idealne życie Holly i Gerry’ego przerywa diagnoza mężczyzny: nieoperacyjny guz mózgu. Akcja powieści zaczyna się w momencie, gdy Holly jest już po pogrzebie ukochanego męża, z którym była parą od dzieciństwa. Była to para idealna, bratnie dusze, które rozumiały się bez słów. Wraz ze śmiercią męża kobieta utraciła wolę i sens życia. Wpadła w straszną depresję, z której sama nie jest w stanie wyjść. Nie potrafi sobie w wieku 30 lat wyobrazić życia bez człowieka, który towarzyszył jej od zawsze.

Pewnego dnia całkiem niedługo po pogrzebie do Holly dociera list od… Gerry’ego. Okazało się, że jej mąż, cudowny optymista, który starał się we wszystkim dostrzec okazję do radości, wymyślił plan mający na celu pocieszenie jego żonę oraz zmuszenie jej do życia bez męża. Listów jest dziesięć, a każdy przychodzi raz na miesiąc. Gerry dał żonie zatem prawie rok na stanięcie na nogi.

A co w tych listach się zawierało? Polecenia – te zwykłe, jak zakup nowej lampki, a także te bardziej stanowcze i wymagające, jak rozpoczęcie pracy czy wycieczka do Hiszpanii. Na końcu każdego z tych listów Gerry umieścił dopisek „PS. Kocham Cię”. Holy wykonuje wszystkie zadania. W niektórych pomaga jej rodzina. W ten sposób powoli odzyskuje równowagę i chęć do życia.

Jest to powieść o bardzo trudnych przeżyciach. Śmierć partnera dla nikogo nie jest łatwa i zawsze jest powodem do smutku. Trudno sobie poradzić z czymś takim. W ” P. S. Kocham Cię możemy jednak dostrzec także ogromną dawkę optymizmu. To książka bardzo piękna i pouczająca. Po każdej burzy przychodzi słońce. Trzeba przetrwać trudne chwile. Czasem może się wydawać to niewykonalne, ale warto wziąć się w garść, dla każdego zaświeci kiedyś słońce.

„P. S. Kocham Cię” to bardzo piękna i mądra książka o miłości. Jej ekranizacja filmowa również spotkała się z bardzo miłym przyjęciem.