„Służby specjalne. Podwójna przykrywka” to sensacyjna opowieść, rodem ze świata Jasona Bourne. Czytając tę książkę, można przekonać się, jak wiele spraw polska policja zamiatała pod dywan. Patryk Vega wszystkie te sprawy demaskuje. Główny bohater książki, były funkcjonariusz kontrwywiadu wojskowego, odpowiedzialny za osłonę kontrwywiadowczą najbogatszych ludzi w Polsce ma wiele grzechów za uszami. Wywiadowca. Przykrywkowiec. Najemnik. Jeden człowiek, a skrywa tak wiele tajemnic służb, które powinny być opoką naszego społeczeństwa. A czy faktycznie są.

 

Miał odwagę wypowiedzieć wojnę szefom CBŚ, CBA oraz ABW i doprowadził do rozpracowania służb specjalnych ściany północnej. Nie bał się konsekwencji, jakie mogą za to grozić. Krajowi biznesmeni, celebryci, politycy, a nawet mafijni bossowie obdarzyli go zaufaniem i przyjaźnią. Za granicą, jako najemnik, razem z byłymi komandosami SAS i Royal Marines ochraniał statki przed somalijskimi piratami. Człowiek wielu twarzy, którego Vega rozpracowuje bardzo dokładnie i po kawałku.

 

Trudno jest określić, że bohater książki jest dobry i zły. Nie jest ani taki ani taki. Wszystkiego w nim jest po trochę. Ma jednak w sobie coś najważniejsze, co powinien mieć każdy agent – dyskrecję. Nauczony jest tego, aby nie grać pierwszych skrzydeł. Tym razem, jednak musi to robić, bo staje się głównym tematem książki, która okazała się prawdziwym hitem. Właśnie teraz wychodzi z cienia, aby powiedzieć światu to, co do tej pory było głęboko skrywane pod różnymi dywanami policyjnych, i nie tylko, gabinetów.