Piąta fala” to świetna powieść młodzieżowa z gatunku sci-fi. W mgnieniu oka zyskała ogromną popularność.

Akcja powieści ma miejsce w całkiem bliskiej przyszłości. Ziemia stała się celem ataku kosmitów. Inwazja odbyła się w czterech falach. Pierwszą falą była ciemność, drugą powódź, trzecią zaraza, a czwartą uciszacze. Po czterech atakach zginęło 98 procent populacji całej ludzkości. Pozostała zaledwie garstka. Ci, którzy zostali, czekają na piątą falę. Czym ona będzie?

Wśród ocalałych po falach jest Cassie. To młoda dziewczyna, która ze swoim karabinem i pluszowym misiem samotnie przemierza kolejne krainy. Wie, że samotność, choć mało przyjemna, jest dla niej szansą na przeżycie. Nikomu nie można ufać. Obcy potrafią przybierać ludzką postać. Nigdy zatem nie wiadomo, czy nie rozmawia się z wrogiem. Dziewczyna przemierza świat w poszukiwaniu swojego młodszego brata Sama. W międzyczasie jej drogi krzyżują się z niejakim Evanem Walkerem. Chłopak pomaga Cassie, gdy ta zostaje postrzelona. Opiekuje się ją. Czy jednak można mu w pełni ufać?

Piąta fala” to książka naprawdę bardzo dobra. Sama fabuła może nie jest jakaś oryginalna, bo powieści o zagładzie świata było już naprawdę bardzo wiele. Rick Fansey to jednak autor posługujący się wyjątkowym językiem. Dzięki jego talentowi literackiemu nawet ta całkiem prosta fabuła opisana została w zachwycający sposób. Od książki trudno się oderwać. Wciąga od pierwszych stron. Historia, choć prosta, nakłania do przemyśleń. Postaci są opisane bardzo plastycznie, wydają się wręcz namacalne, realne.

Nie sposób nie pogratulować także tłumaczowi, Marcinowi Wróblowi, który wykazał się wielkim talentem nie tylko lingwistycznym, ale i literackim. Dzięki jego zdolnościom tę powieść czyta się tak dobrze.