„Pięć osób, które spotykamy w niebie” to optymistyczna powieść obyczajowa, która porusza ponadczasowy problem związany z przebaczaniem. Pokazuje takie wartości jak zgoda i miłość, które sięgają aż poza grób. Długowieczny Eddi ginie ratując małą dziewczynkę. Dostaje się do nieba. Spotyka tam pięć osób, które w znaczący sposób wpłynęły na jego życie. Każda z osób nauczy go czegoś, dzięki czemu będzie mógł pojednać się z osobami, którymi na ziemi wyrządził krzywdę.

 

Przedstawiona w książce wizja nieba to oczywiście same domysły, jakie może snuć Mitch Albom. W końcu nikt nie wie, jak tam jest. Jest to jednak również gorące życzenie, aby faktycznie tak tam było. Dzięki wizji tworzonej przez Alboma możemy mieć przekonanie, że pomimo tego, że na ziemi czujemy się szarzy i niezauważani, w niebie będziemy naprawdę potrzebni i otoczeni przez osoby, które kochamy.

 

Jest to książka o pięknej wizji nieba i tego, co nas czeka po śmierci. Okazuje się, że każdy koniec może być początkiem czegoś nowego. Życie pozaziemskie nie musi być wiec pustą materią, do której trafiamy. W takim nowym życiu możemy spotkać osoby, które coś dla nas znaczyły za życia. Każda osób musi nas czegoś nauczyć. Musi nam wytłumaczyć i opowiedzieć, że nawet te nieznane osoby, mogą mieć bardzo duży wpływ na nasze życie. Piękna wizja nieba, jaka wysnuwa się z tej powieści jest prawdziwym wyciskaczem łez. Taką książkę obowiązkowo trzeba przeczytać, jeżeli chcemy stworzyć sobie idealistyczny obraz nieba, w którym nie ma pustki, a coś naprawdę jest. I to coś bardzo istotnego.