Autor opisuje życie alkoholika. Doskonale udaje mu się oddać to, co chora osoba może myśleć i czuć. Pokazuje, jak można wpaść w szpony alkoholizmu i jak diametralnie może zmienić się wtedy całe życie człowieka.

Pokazuje, z jakimi dylematami taka osoba musi się zmierzyć. Dużo tu ironii, groteski, czarnego humoru, sprzeczności i hiperboli. Świat, mimo że rzeczywisty i jak najbardziej realny, pokazany jest w krzywym zwierciadle, w którym liryzm łączy się z dosadnością. Charakterystyczne są to bardzo długie, wielokrotnie złożone zdania. Budują one klimat całej powieści.

Fabuła momentami może przypominać pijacki sen. Czasem jest to zabawne, a czasem przerażające. Śledząc perypetie narratora i jego znajomych z odwyku można odnieść wrażenie, że jest to zupełnie inna rzeczywistość. A tak naprawdę wszystkie opisane tam sytuacje mogły wydarzyć się naprawdę i zapewne się wydarzyły. Pilch pokazał, że wśród alkoholików nie brakuje ludzi inteligentnych, wykształconych, wrażliwych, co potwierdza prawdę, że w alkoholizm popaść może każdy. Sam główny bohater jest człowiekiem światłym, elokwentnym, wszechstronnym i błyskotliwym. W pijackim amoku potrafi natomiast zniżyć się do tak niskiego poziomu, że nawet nie sposób sobie tego wyobrazić.

Oprócz alkoholizmu, Pilch przedstawia współczesną Warszawę oraz różne środowiska zawodowe i społeczne. Całość książki czyta się szybko. W niektórych momentach na twarzy czytelnika na pewno pojawi się uśmiech, a w innych przerażenie i być może lekka odraza. Jest to jednak na pewno książka warta przeczytania.