Prawda” z cyklu Świata Dysku to część, która nie traktuje ani o Straży Miejskiej, ani o Niewidocznym Uniwersytecie, ani o Śmierci. „Prawda” to historia dziennikarstwa i prasy w Ankh-Morpork i całego Dysku.

William de Worde to syn lorda Worde – syn nieudany, czarna owca, która zamiast zająć się byciem lordem, pracuje jak zwykli śmiertelnicy. Bogata rodzina wyrzekła się Williama, dlatego został bez grosza przy duszy. Różne wynikające z tego okoliczności doprowadziły do tego, że ów William de Worde został właściwie całkiem przypadkiem wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Teraz jego życie ulegnie radykalnej zmianie.

Życie dziennikarza nie jest bowiem łatwe. Trzeba przecież zająć się takimi codziennymi sprawami, jak odnajdywanie wartościowych informacji, druk i skład (g)azety, wreszcie jej sprzedaż. Do tego dochodzi jeszcze masa ludzi, którzy chcą, aby William zginął. Nie wolno zapominać o jednym ze współpracowników – wampirze Otto, który przejawia samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą błyskową.

Prawda” to książka będąca jednocześnie satyrą na cały świat dziennikarstwa, a także konkurencji w wielu innych dziedzinach. Jedynego w swoim rodzaju humoru Pratchetta nie da się pomylić. W tej części poza ogromem dowcipu i sarkazmu mamy również wciągającą, dynamiczną fabułę, która nie pozwala nawet na chwilę przerwać czytania.

Poza nowymi bohaterami spotykamy także naszych ulubieńców znanych z innych części Świata Dysku. Jest zatem nieustraszony komendant Vimes, którego spotkania z wydawcą (g)azety należą do najśmieszniejszych momentów powieści. Mamy także Paskudnego Starego Rona (demoniszcze) i oczywiście Śmierć z jego szczurzym pomocnikiem.

Prawda” to uczta pełna humoru i świetnej zabawy.