Amber Appleton to 17-latka, która wraz z matką i psem mieszka w szkolnym autobusie.

Należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei i toczy zaciętą walkę z Joan Sędziwą. Myśli pozytywnie i zaraża innych swoją energią. Jest prawie jak gwiazda rocka. Choć czasem traci grunt pod nogami, nie traci najważniejszego – nadziei na lepsze jutro.

Lekkość – to słowo od razu przychodzi do głowy, gdy myśli się o tej książce. Młodzieżowa powieść dodaje nadziei i sprawia, że na życie można spojrzeć z całkiem innej, nieco lepszej perspektywy. W tej książce jest to wszystko, co sprawia, że czyta się ją migiem. To książka dla nastolatków, ale osoby 20 + też powinny ulec jej magii. Bo jest trochę magii w świecie, który wykreował Quick. Losy głównej bohaterki są pełne dramatów i smutków charakterystycznych dla 17-latki. Dziewczyna jednak spotyka na swojej drodze wiele inspirujących osób, które przywracają jej nadzieję na to, że może być już tylko lepiej. Autor w bardzo ciekawy sposób przedstawił problem depresji, z którym w pewnym momencie zaczyna borykać się Amber. Rozdziały stają się coraz krótsze, a w pewnym momencie nawet jednozdaniowe, co ma wskazywać na stan, w którym znajduje się obecnie Amber. Następnie wszystko powraca do normy. Zdecydowanie jest to książka warto przeczytania ze względu na poruszaną tematykę, jak i ciekawy sposób opowiedzenia historii. Na pewno wielu osobom spodoba się i będzie inspiracją do zmiany wielu rzeczy w swoim życiu. Warto po nią sięgnąć.