„Projekt: Prawda” to książka, jakiej na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było. Jest to kolaż przedstawiający miniatury Mariusza Szczygła. Przytacza historie z własnego i cudzego życia oraz powieść z 1959 roku „Portret z pamięci” zapomnianego dziś pisarza, Stanisława Stanucha. Szczygieł w pewnym sensie stawia pomnik tej powieści, która niegdyś była bardzo popularna.

 

Reporter szuka prawdy w Grudziądzu, Supraślu, Warszawie, Londynie, Pradze, Paryżu, Nowym Jorku, w birmańskim Ngapali czy laotańskim Luang Prabang. Jej dostarczycielami są postaci znane jak Stańko, Kapuściński czy Osiatyński, ale i przygodnie poznani pasażerowie pociągów, goście knajp, taksówkarze czy bywalcy warszawskiej księgarni Wrzenie Świata.

 

Książka składa się z trzech części. W pierwszej przedstawione są intymne przeżycia autora. W drugiej części to nawiązanie do „Portretu z pamięci”. W trzeciej części można natomiast zapoznać się z historiami ludzi, których przypadkowo spotkał Szczygieł. Nie boi on się zadawać im najbardziej intymnych pytań. Ludzie, których spotyka są mu skłonni opowiedzieć najbardziej skrywane przez siebie tajemnice, co jest niezwykle interesujące.

 

To właśnie w tej książce znajdziemy najwięcej gry między światem a autorem. Nigdy wcześniej w żaden publikacji Szczygła nie było to aż tak bardzo widoczne. Reporter przeszukuje świat w poszukiwaniu zdań-kluczy. Czasem jednak to również świat zgłasza się sam do reportera, aby opowiedzieć mu swoją historię.

 

Zdecydowanie czytanie tej książki jest prawdziwą przyjemnością. Warto więc po te pozycję sięgnąć.