„Proszę państwa do gazu” to jedno z wielu opowiadań Tadeusza Borowskiego o obozowych czasach. Autor, który sam był w Auschwitz, opowiada o świecie upadku norm etycznych i moralnych. Pokazuje, w jaki sposób ludzie przystosowywali się do warunków panujących w obozie. Pokazuje, jak dekalog został tam odwrócony. Ten, kto kradnie, zabija, kłamie, pozbawia godności innych – przetrwa. Dla człowieka traktowanego jak zwierzę, nieustannie zagrożonego głodem i śmiercią, dobro i zło stają się pojęciami jednoznacznymi. Bardzo ważny w opowiadaniach jest narrator Tadek, któremu autor użycza fragmentów swojej biografii.

 

Autor w bardzo dokładny sposób opisuje relacje ludzi i więźniów. Przedstawia to, jak wyglądała obozowa rzeczywistość. Historia ta pokazuje wręcz niemożliwą zdolność przystosowywania się ludzi do warunków, w jakim przyszło im przebywać. Sposób, w jaki Borowski opisuje rzeczywistość obozu bardzo działa na wyobraźnię. Książka porusza do głębi i sprawia, że przez długi czas nie będziemy mogli o niej zapomnieć. I nigdy nie powinniśmy zapominać o czas, w których ludzie byli traktowani jak zwierzęta, albo nawet jak przedmioty. Władza miała do ludzi nie czystej rasy bardzo mało szacunku. Praktycznie człowiek był zsuwany na dalszy plan. Powinniśmy o tym pamiętać, aby nigdy do tych czasów nie powrócić. Czytając te opowiadanie aż ciarki przechodzą po plecach. Zdecydowanie „Proszę państwa do gazu” to nie jest książka łatwa, ale warta do przeczytania, aby poznać historię obozu z perspektywy osoby, która w nim była.