Przez dziewięć miesięcy w 1949 roku, w jednej celi więziennej przebywali Kazimierz Moczarski bohater Armii Krajowej oraz generał SS Jurgen Stroop. Ten drugi był katem warszawskiego getta. Stalinowska brutalność i brak skrupułów postawiły między nimi znak równości. Moczarskiemu udało się stworzyć portret osobowości totalitarnej, który udało się wykreować podczas rozmów ze Stroopem. Zapamiętując rozmowy z katem, zgromadził w ten sposób materiały do późniejszej publikacji. Jest to więc niesamowity spis wspomnień, jakie Moczarski zgromadził podczas pobytu w więzieniu. Stworzony wizerunek kata zapada w pamięci równie mocno, jak okoliczności, w których działał.

 

Zdecydowanie można podziwiać niesamowitą pamięć autora, który zgromadził niezwykły materiał do publikacji, nic nie notując. Zachował wszystkie w pamięci. Dzięki temu, mogła powstać niezwykła książka „Rozmowy z katem”, która pokazuje okrutność stalinowskich czasów oraz to, co działo się w warszawskim getcie. Na pewno obok takiej książki nie można przejść obojętne. Przedstawione tam historie są wstrząsające. Czytając dialogi miedzy Moczarskim a Stroopem aż dreszcze przechodzą po całym ciele. Świat po przeczytaniu tej książki nigdy już nie będzie taki, jak do tej pory. Na pewno jest to książka, która wywiera duże wrażenie na czytelniku. Warto ją jednak przeczytać, aby zapoznać się z relacją osoby, która była odpowiedzialna za nieszczęście wielu milionów ludzi.

 

„Rozmowy z katem” to publikacja, która pokazuje prawdę o warszawskim getcie i stalinowskich czasach, które były wyjątkowo okrutne dla wszystkich, bez wyjątku.