Po śmierci męża, pani Dashwood postanawia opuścić wraz z dziećmi ukochany dom. Przeprowadza się do posiadłości Barton. Ma dwie córki na wydaniu, które różnią się od siebie pod względem charakterów. Obydwie jednak szukają szczęścia i miłości. Marianna, która jest uczucia i wrażliwa marzy o szarmanckim i przystojnym mężczyźnie, który będzie lubił te same książki co ona. Eleonora, rozważna i łagodna jest w stanie zakochać się jedynie w spokojnym człowieku, który jest odpowiedzialny. Niestety, ale w świecie, w którym zamiast uczuć rządzi pozycja społeczna i pieniądze bardzo ciężko jest znaleźć takie ideały. Ufne kobiety bardzo boleśnie się o tym przekonają.

 

Główne postaci książki zostały zbudowane na zasadzie kontrastu. Fabuła jest prosta, ale ciekawa. Momentami może wydawać się nieco nużąca. Niestety, minusem jest to, że kwestie tego, jak zakończą się losy obu sióstr bardzo łatwo jest przewidzieć, więc zakończenie jest dość przewidywalne. Jest to jednak książka, która zachwyci czytelnika niebywała stylistyką i kunsztem operowania słowem. Gry słowne są tutaj znakomite. Dlatego właśnie warto sięgnąć po tę pozycję. Powieść czyta się przyjemnie, bez pośpiechu. Można chłonąć tu każde słowo. Powieść przesycona jest prawdziwym klimatem tamtych czasów. Można nad tą książką spędzić kilka bardzo fajnych chwil. Warto więc zdecydowanie po tę książkę sięgnąć. Można będzie momentami się rozmarzyć i zasmakować niesamowitej dawki romantyzmu. Niestety, ale zapewne zaraz zostaniemy sprowadzi na ziemię, więc warto się do tego przygotować.